Nasz konwent turystyczno-planszówkowy trwa w najlepsze. Dzień trzeci i czwarty przypadł min. w Sylwestra. To był czas intensywnego zwiedzania okolicznych zamków, takich jak Grodno, czy miast, na przykład Świdnicy z Kościołem Pokoju, rynkiem i katedrą. Oczywiście, popołudniami, wieczorami, a czasami nawet późną nocą, czas upływał na rozgrywkach w tytuły dłuższe i krótsze.
I tu jedna ciekawostka. Co do zasady, w Sylwestra gramy maksymalnie do dwudziestej, bo potem jest impreza. Tym razem zasada ta została jednak złamana i to (o zgrozo!) poprzez aklamację, bez żadnych słów sprzeciwu! Więcej o tym za chwilę.

Zobaczmy więc, co tym razem trafiło na stoliczki. Postaram się skupić na tytułach, które nie powtórzyły się z pierwszymi dwoma dniami konwentu. Miłej lektury!
Alhambra
To piękny, wciągający i interesujący klasyk. Alhambra to gra, która cieszy się niesłabnącą popularnością. Co ciekawe, pudełko jest na tyle duże, że zazwyczaj upycham tam jeszcze 2-3 mniejsze tytuły do transportu! Tym razem gra trafiła na stoliczek do Pań. Najlepsza okazała się Agnieszka, która zdobyła 154 punkty. Tuż za nią uplasowała się Magda K z 130 punktami oraz Magda S-W z 123 punktami.

Nova Luna
Są takie tytuły, do których nie trzeba namawiać Łukasza. Ba, tytuły, które łamią naszą niepisaną zasadę o nie kupowaniu tej samej gry, którą mają już nasi znajomi. Taka właśnie jest Nova Luna – niesamowicie ciekawa łamigłówka od Uwe Rosenberga, która jest z nami od lat! Graliśmy z Magdą K i Łukaszem dwa razy (potem były kolejne partie) i niezmiennie niesamowicie bawi nas ten tytuł.
Splendor Pokemon
Splendor Pokemon to skrzyżowanie dwóch bardzo znanych marek. Myliłby się ktoś, że to tylko zwykły Splendor pokazany w nowej otoczce. Mamy tu wkomponowaną mechanikę rozwoju i ewolucji Pokemonów! Dzieciaki ją uwielbiają – na razie mieliśmy z Natanem jedną partie na tym wyjeździe, ale na 100% upewnimy się, że zagramy więcej!

Ticket to Ride
Gra, która w różnych odsłonach jest z nami od samego początku (od 2009)? Tak, to Ticket to Ride. I tym razem się pojawiła – w wersji Around the World, ze statkami, biletami morskimi, itp. Wygląda to fajnie i urozmaica rozgrywkę. A jeżeli chodzi o wyniki – były one niesamowicie wyrównane, z wygrywającą Magdą K (234 punkty) niewiele przed Agnieszką (226) i Magdą S-W (222).
Lords of Hellas
Kuba G był grzeczny w zeszłym roku – docenił to Św. Mikołaj, który przyniósł mu pod choinkę kilka olbrzymich pudeł. A w nich – Lords of Hellas od PHALANX (ewidentnie, ten wyjazd jest pod szyldem tego wydawnictwa patrząc na ogrywane tytuły). Ta przepiękna gra trafiła na “męski stoliczek” i umożliwiła spędzenie nam 2-3 godzin na ciekawej i urozmaiconej rozgrywce. Żeby nie być gołosłownym – Łukasz próbował wygrać przez świątynie, ja przez zabijanie potworów (brakowało mi jednego trafienia do zwycięstwa), Jarek przez kontrole regionów (udało się go powstrzymać) i monument (tu już się nie udało), a Kuba przeszkadzał gdzie się da. Całkiem pozytywne przeżycie.

Flip 7
No i na koniec tytuł, który pozwolił nam zmienić naszą sylwestrową tradycję. Flip 7 był / jest jedną z najpopularniejszych gier 2025. Pozwala dobrze się bawić dużej grupie osób, nie koniecznie na co dzień fanów planszówek.
Gdy Magda K zaproponowała, że w czasie imprezy sylwestrowej, jak już trochę się pobawimy, powinniśmy w to zagrać, zapadła mała konsternacja. Jak to? Poświęcić świętą tradycję?

Pierwszy szok szybko minął i bez wahania ta karcianka trafiła dwa razy na sylwestrowy stolik. Oj, ubaw był co nie miara – zwłaszcza w momentach, gdy komuś coś nie szło.
Krótko potem przywitaliśmy Nowy Rok.

Podsumowanie
Kolejne super dwa dni upłynęły. Zagraliśmy i w nowości i w klasyki, podjęliśmy odważną decyzję pogrania w czasie imprezy sylwestrowej, sporo zwiedziliśmy (biorąc pod uwagę pogodę). No i z radością przywitaliśmy Nowy Rok!
